piątek, 18 kwietnia 2014

Wiadomo Święta za pasem, na blogach królują potrawy Wielkanocne. Zrobiłam i ja pastę... bez jaj.

Każdy może taką zrobić :)

Warto teraz przed Świętami zastanowić się czy warto kupować najtańsze jajka z "3"? Czy kury z tych hodowli mają dobre życie? Jak w ogóle żyją?

Zachęcam do obejrzenia strony Jak one to znoszą?  i spojrzenia na jajko innym okiem, okiem kury...

Może dzięki temu zdecydujesz się na rezygnację z jajek albo chociaż wybierzesz jajka z oznaczeniem "0" (z wolnego wybiegu), zrób coś nie tylko dla siebie...

Twój wybór napędza rynek, im więcej ludzi będzie kupowało jajka "0", tym będą tańsze a fermy kurze przestaną mieć rację bytu.

 

Składniki na pastę:

- 1 tofu naturalne 300 g,
- 1 puszka ciecierzycy,
- 3-4 łyżki oleju,
- ok 2 łyżeczek musztardy,
- sok z połowy cytryny
(lub więcej)

- szczypiorek,
- sól czarna ok 1/2 łyżeczki (jajeczna, Kala Namak),
- szczypta kurkumy,
- pieprz.

Wykonanie:

Bardzo proste, blendujemy tofu z ciecierzycą, kurkumą, musztardą, sokiem z cytryny i olejem na prawie gładką masę (dobrze jak trochę kawałków zostanie), przyprawiamy do smaku solą czarną (w rzeczywistości różowa) - lepiej dodawać po trochu bo wydaję się że jest nie słone, a za chwilę okazuje się że jest przesolone ;-),- pieprzem i dodajemy posiekany szczypiorek.

Otrzymujemy dużą ilość pysznej pasty :) W sam raz na kanapki z rzeżuchą :)

 

 

Smacznego!!!

Ps. wybaczcie zdjęcia, ale w pracy telefonem robiłam ;-)

Tagi: pasta
11:03, e_d_y_s_q_a , pasztety i pasty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 kwietnia 2014

Pyszny, pasuje do ziemniaków, kasz czy ryżu :)

Składniki:

- 1 opakowanie boczniaków
(moje miało 400 g, ale 500 g
byłoby lepsze),

- 1 marchewka,
- kawałek brokuła,
- 1 cebula,
- 1 czerwona papryka,
- 1 ząbek czosnku,
- ok 250 ml domowego
przecieru pomidorowego (lub kupnej passaty),

- olej do smażenia,
- przyprawy do smaku: papryka słodka, papryka ostra, sól morska, pieprz

Wykonanie:

Na rozgrzanym oleju szklimy posiekaną cebulę i czosnek. Następnie dodajemy marchewkę pokrojoną w plasterki oraz paprykę pokrojoną w paski, chwilę razem smażymy, dodajemy pokrojone w spore kawałki boczniaki i łodyżki brokuła. Dusimy pod przykryciem na małym ogniu aż warzywa lekko zmiękną i dodajemy pokrojone różyczki brokułów. Po kilku minutach dodajemy przyprawy sól, pieprz paprykę oraz przecier pomidorowy, całość mieszamy i dusimy przez kolejne kilka minut aż smaki się przenikną, a warzywa będą miękkie. Gotowe. Szybkie i pyszne :)


Smacznego!!!
niedziela, 06 kwietnia 2014

Zapraszam na mojego bezglutenowego bloga na kolejne bezglutenowe naleśniki, tym razem z kaszy gryczanej. Proste w wykonaniu, składniki ogólnodostępne a efekt finalny jest świetny :)


Przepis TUTAJ

czwartek, 03 kwietnia 2014

Pyszny, prosty farsz do naleśników, np tych bezglutenowych.

Składniki:

- ok 400 g pieczarek,
- kawałek pora (powiedzmy
10 cm),

- kawałek kapusty pekińskiej
od strony głąba (czyli same
twarde ogonki liściowe) -
ok 3 cm z dużej kapusty,
- 1/2 szklanki suchej
czerwonej soczewicy,
- przyprawy: sól, pieprz, sos sojowy, papryka ostra,
- olej.

Wykonanie:

Płuczemy soczewicę i gotujemy ją do miękkości, a dokładniej, rozgotowujemy ją (nie musimy odcedzać jak zostanie woda). W czasie gdy się soczewica gotuje myjemy pora i ew. obieramy pieczarki. Kroimy je w cienkie półplastry. Kapustę kroimy drobno żeby nam się nie ciągnęła w naleśniku.
Rozgrzewamy na patelni olej,wr
zucamy na nią por i chwile smażymy, dodajemy pieczarki, lekko solimy by puściły sok, smażymy aż będą prawie miękkie, dodajemy kapustę (można dolać trochę oleju lub wody) i soczewicę, smażymy (dusimy razem do miękkości), pod koniec przyprawiamy do smaku.

Można go użyć do naleśników, pierogów itp. Z bezglutenowymi z ciecierzycy, komponował się wspaniale,do tego dołożyłam świeżą zieleninę (rukolę, szpinak i roszponkę) na to sos czosnkowy i danie palce lizać :)

Smacznego!!!

21:32, e_d_y_s_q_a , do pracy
Link Komentarze (2) »
sobota, 22 marca 2014

Zapraszam na bloga po przepis na pyszne bezglutenowe chlebki TUTAJ

21:08, e_d_y_s_q_a
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 marca 2014

Obiecałam na FB przepis na batony owsiane, udały się i są smaczne :) Robi się je szybko i łatwo.


Składniki:

- 3 kubki płatków
owsianych,

- 1/2 kubka poppingu
z amarantusa,

- 2 garście posiekanych migdałów,
- 1/4 kubka sezamu,
- 1/3 kubka słonecznika,
- 1/2 kubka rodzynek,
- 1/2 kubka żurawiny suszonej,
- 3 łyżki maku,
- słoik (trochę większy od dżemu) musu jabłkowego,
- 2 łyżki oleju (u mnie orzechowy),
- 1/3 łyżeczki cynamonu,
- 1 duża łyżka melasy,
- szczypta kardamonu.

Wykonanie:

Mieszamy ze sobą suche składniki, dodajemy mokre i łączymy dokładnie. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Blachę od piekarnika wykładamy papierem do pieczenia, wykładamy na nią masę i dobrze ją dociskamy. Można od razu delikatnie łopatką pokroić ją na kawałki, trzeba jednak jeszcze raz masę dobrze docisnąć szczególnie na brzegach batoników (tak żeby się nie połamały). Pieczemy je ok 20 minut do czasu aż batoniki się lekko zrumienią (ale nie spalą). Piekarnik nastawiłam na termoobieg oraz grzałkę górną i dolną. Po upieczeniu jeszcze raz pokroiłam batoniki i zostawiłam je na kratce do ostygnięcia.

Są świetną i zdrową alternatywą dla kupnych batonów :)



Smacznego!!!

 

Ps. zdjęcia z telefonu :)

11:19, e_d_y_s_q_a , na słodko
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 17 marca 2014

Chciałam uaktualnić wygląd bloga,ale chyba pójdę dalej :)

To już 4 rok z bloxem, może czas na zmiany :)


Co powiecie na przeniesienie całej treści bloga na inną platformę i zmianę nazwy??

 

Jeśli Wam się nie spodoba, zostaję tutaj :)

Czekam na sugestie :)

 

Blox nie jest zbyt przyjazny dla blogerów, dlatego się zastanawiam nad zmianą... ale jeszcze nic nie jest przesądzone.


Pozdrawiam

Edyta

08:43, e_d_y_s_q_a
Link Komentarze (12) »
niedziela, 16 marca 2014

Przepis na babkę znalazłam na blogu Wegańska rozpusta, trochę go zmodyfikowałam (niestety nie zmniejszając ilości cukru) i wyszła mi pyszna baba, w sam raz do gorzkiej herbaty ;-)

Wykonanie jej może się na początku wydawać trudne, też tak myślałam dlatego dosyć długo do niej podchodziłam. Ale nie jest źle, najgorszą pracą jest zrobienie "gluta lnianego" z siemienia, a później ubicie go na pianę (co nie do końca wyszło mi tak jak na ww blogu), ciasto jednak się udało :)

Tak jak napisałam wcześniej najpierw musimy zrobić lniane "białko" czyli gluta. Robi się go prosto.

1/3 kubka siemienia gotujemy w 2,5 - 3 szklankach wody przez ok 20 minut, później przez sitko przecedzamy płyn bez żadnych problemów (kiedyś próbowałam ale mi nie wyszło bo dałam za mało wody i za nic w świecie glut nie chciał się przecisnąć przez oczka sitka, dlatego trzymajcie się podanych proporcji).

Z tej ilości siemienia wyjdzie ok 1 do 1,5 szklanki "białka" (ładniej brzmi niż glut ;-). Trzeba je porządnie schłodzić w lodówce. Gdy już mamy go zrobionego (np dzień wcześniej) przystępujemy do ciasta.

Składniki:

- ok 1 szklanki "gluta" lnianego,
- 150 g mąki pszennej,
- 150 g mąki ziemniaczanej,
- cukier najlepiej puder albo drobny - jeśli lubicie bardzo słodkie to 200 g,
ale lepiej dać mniej :)

- 1 czubata łyżka proszku do pieczenia,
- szczypta soli,
- otarta skórka z 1 cytryny,
- sok z 1 cytryny,
- ok 3-4 łyżek maku.

Wykonanie:

Mieszamy w misce mąki i proszek do pieczenia. Robotem ubijamy gluta ze szczyptą soli na pianę (jak białka, powinna stać się puszysta i biała, mój nie do końca taki były, ale robot kiepsko dawał radę), trawa to ok 10 minut lub dłużej w zależności od robota. Gdy będzie już ubity dodajemy po trochu cukru cały czas ubijając, gdy się już dobrze wymieszają i nie będzie czuć grudek cukru, wlewamy sok z cytryny i  dodajemy powoli wymieszane mąki i dalej na niskich obrotach mieszamy, pod koniec dodajemy mak i skórkę z cytryny.
Masę wylewamy do natłuszczonej i wysypanej mąką formy do babki i pieczemy w nagrzanym do 180 stopni piekarniku, po ok 30 minutach sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest upieczone (musi być suchy patyczek). Gdy już się upiecze, wyłączamy piekarnik, uchylamy drzwiczki i zostawiamy ciasto w środku jeszcze na 5 minut. Po tym czasie wyjmujemy ciasto z formy i studzimy je na kratce.
Można do ciasta zrobić lukier z soku z cytryny wymieszanego z cukrem pudrem (musi być bardzo gęste - dajemy dużo cukru) albo polać jakąś polewą.

Moje nie wyszło tak idealnie napowietrzone jak Kasi ale jest smaczne i na pewno będzie powtórka :) (tym bardziej że glut w lodówce został :D

Smacznego!!!

Tagi: ciasto
17:29, e_d_y_s_q_a , na słodko
Link Komentarze (4) »
sobota, 15 marca 2014

Wspaniałe, syte śniadanie :)

Składniki:

- ok 1 kubka mąki z ciecierzycy (besan),
- woda gazowana,
- kawałek papryki czerwonej,
- 1 cebula,
- młody szpinak,
- kilka czarnych oliwek,
- sól (użyłam kala namak - z dużą zawartością siarki - pachnie jajkami), pieprz, papryka ostra,
- olej.

Wykonanie:

Mąkę wsypujemy do miski, dodajemy po trochu wodę, tak by powstało gęste ale jednocześnie lejące ciasto (mniej więcej jak na racuchy). Ostawiamy do napęcznienia mąki.
Cebulę i paprykę kroimy w małą kostkę, przesmażamy je na oleju tak by trochę zmiękły (ale żeby się nie spaliły). Do ciasta dodajemy liście szpinaku, mieszamy, przyprawiamy, dodajemy usmażoną cebulę i paprykę. Gdy ciasto jest za gęste dodajemy jeszcze wody, mieszamy.
Do patelni dolewamy oleju, gdy się rozgrzeje wylewamy masę (smażyłam na dużej patelni ok 26 cm). Smażymy na średnim ogniu do czasu aż spód się przypiecze i wierzch również zacznie się ściągać (można zmniejszyć ogień, jak już spód będzie usmażony a wierzch jeszcze nie ścięty). Gdy już wierzch przestanie być bardzo płynny (u mnie ok 10-15 min.) kładziemy na patelni większy talerz i odwracamy patelnię tak by wierzch omleta znalazł się na spodzie talerza. Można dolać na patelnię trochę oleju, placek zsuwamy na patelnię tak by się usmażyła druga strona. Gdy już omlet będzie ładnie usmażony, zdejmujemy go z patelni i zjadamy :)
Zjedliśmy go we dwójkę na pół i prawie pękliśmy z przejedzenia ;-) więc 3 osoby też się najedzą.


Smacznego!!!

poniedziałek, 10 marca 2014

Kotlety z kaszy są zawsze dobre :)

Składniki:

- 2 szklanki ugotowanej (najlepiej rozgotowanej) kaszy gryczanej niepalonej,
- 1 szklanka płatków owsianych,
- 200 g pieczarek,
- 2 cebule,
- 2 łyżki siemienia lnianego,
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej,
- 1 ząbek czosnku,
- sól, pieprz,
- bułka tarta,
- olej.

Wykonanie:

Płatki owsiane zalać wrzącą wodą, tak by były przykryte, odstawiamy na 15 minut do napęcznienia. Cebulę i pieczarki drobno posiekać (ja zmieliłam w blenderze kielichowym, na niskich obrotach). Udusić je razem na patelni z olejem, dodając odrobinę soli. Zdjąć z patelni pieczarki połączyć je z kaszą, płatkami owsianymi, zmiażdżonym ząbkiem czosnku, masę przyprawić, dodać do niej siemię lniane i mąkę ziemniaczaną.
Ja masy nie miksowałam (kasza była rozgotowana), kotlety się wspaniale trzymały, ale jak ktoś ma ochotę może masę trochę zmiksować lub przekręcić część przez maszynkę.
Formujemy kotlety, obtaczamy je w bułce tartej i smażymy z obu stron na złoty kolor.

Smacznego!!!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 41
| < Kwiecień 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30        
O autorze
Tagi
Mój e-mail: e_d_y_s_q_a@gazeta.pl Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi Wszystkie zdjęcia są moją własnością, nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej zgody. Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF
Skopiuj CSS