Mój e-mail: edys@retsat1.com.pl Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Wszystkie zdjęcia są moją własnością, nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej zgody.
piątek, 18 maja 2012
Pierogi z pieczarkami, pokrzywą i szpinakiem

Zachciało mi się pierogów dzisiaj, ale nie normalnych tylko pokrzywowych. Biegnąc przez las zobaczyłam kępę pokrzyw i przypomniały mi się pierogi Zeni (TUTAJ), która w tamtym roku robiła pierogi w pokrzywowym cieście, idąc dalej zrobiłam ciasto z pokrzywami i farsz również z pokrzywami. Pycha :-) Oczywiście, zamiast biegać zrywałam pokrzywy, paluszki teraz bolą ;-) ale warto było.
Ciasta wyszło mi tak dużo że zrobiłam też makaron łazanki, będzie do zupy, pomidorowej :-) Ciasto na makaron zrobiłam grubsze niż na pierogi.

Pokrzywy po przyniesieniu do domu i obraniu było ok 110 g. Umyłam ją i zalałam wrzątkiem, tak żeby była przykryta.

Ciasto robiłam praktycznie pół na pół mąkę razową orkiszową i białą pszenną (typ 650). Oczywiście wszystko na oko. Najpierw wzięłam ok 1/4 pokrzywy z niewielką ilością jeszcze ciepłej wody (z jej moczenia) zmiksowałam, wsypałam do tego mąkę, najpierw orkiszową, dodałam ok 2 łyżek oleju, trochę soli, mieszałam, dodawałam mąki i później odrobinę ciepłej wody aż wyszło zwarte, nie klejące, miękkie ciasto. Odkrawamy po kawałku ciasta, rozwałkowujemy cienko (najlepiej 1-2 mm), nakładamy farsz, sklejamy, odkładamy na ściereczkę, w międzyczasie zagotowujemy w dużym garnku wodę z solą i olejem. Na wrzącą wodę wrzucamy pierogi, gotujemy je jeszcze ok 3 minut od czasu jak wypłyną.

Farsz:

- ok 400 g pieczarek,
- pokrzywa,
- 3 garście szpinaku (pokrzywy było więcej),
- szczypiorek,
- sól, pieprz, pieprz ziołowy,
- 2 łyżki oleju.

Wykonanie:

Pieczarki umyć, jeśli jest potrzeba obrać, pokroić w grubą kostkę, szpinak i pokrzywę pokroić (bez specjalnego przykładania się), szczypiorek posiekać.
Pieczarki podsmażyć na oleju, posolić, poczekać aż puszczą sok, dodać szpinak i pokrzywę, dusić wszystko razem aż do odparowania wody, na koniec dodać szczypiorek.
Dosmaczyć farsz tak jak lubimy.
Dalej postępować tak jak opisałam wcześniej, czyli jak przy każdych pierogach :-)

Najlepsze są od razu po ugotowaniu, u mnie ciasto nie jest zielone, dlatego że mąka była razowa i są raczej brązowe w zielone kropki.
Przepyszne pierogi wyszły :-) Łazanki również :-)







Smacznego!!!

wtorek, 15 maja 2012
Manna z musem owocowym

Szybka propozycja na śniadanie lub kolację.

Składniki (na 2 duże porcje):

- pół kubka kaszy manny,
- 1 szklanka wody,
- 1 szklanka waniliowego mleka sojowego,
- szczypta soli,
- ew. odrobina słodu,
- 2 małe pomarańcze,
- 1 duży banan,
- truskawki (użyłam rozmrożonych),
   ok 1 i 1/2 szklanki (lub ile mamy).

Wykonanie:

Zagotować wodę z mlekiem i odrobiną soli, wsypać mannę, gotować kilka minut ciągle mieszając (najlepiej trzepaczką), aż zacznie gęstnieć. Wylać na głębokie talerze. Pomarańcze i banany obrać, wrzucić do blendera, dodać truskawki (jeśli były mrożone można zostawić trochę wody), gdy będzie mało słodkie, dodać dowolny słód. Polać kaszę słodkim sosem (u mnie miał przypominać koło rowerowe ;-) a co wyszło to widać :-)

Smacznego!!!

Tagi: kasza
22:12, e_d_y_s_q_a , na słodko
Link Komentarze (2) »
wtorek, 08 maja 2012
Obiad w 20 minut - makaron z parówkami

Dzisiaj głodna jak wilk, miałam ochotę na makaron (ostatnio często, dokładniej od czasu jak zaczęłam biegać) więc szybko zrobiłam może niezbyt elegancką, ale za to pyszną i sytą potrawę :-)

Składniki (dla 1 osoby):

- 2 parówki sojowe (u mnie chili),
- makaron żytni razowy (użyłam wstążek) ok 100 g suchego,
- 1 cebula,
- 2 - 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego,
- 2 łyżki oleju,
- sól, pieprz.

Wykonanie:

Makaron ugotować (ok 10 minut) wrzucając na osolony wrzątek. W czasie gdy będzie się gotował pokroić cebulę (jak nam wygodnie, ale nie bardzo drobno), parówki pokroić w plastry ok 1 - 1,5 cm. Cebulę przesmażyć na patelni, dodać parówki, wymieszać. Makaron po odcedzeniu można przepłukać gorącą wodą żeby się nie sklejał, wrzucić go na patelnię, dodać koncentrat, porządnie wymieszać. Można wlać odrobinę wody żeby lepiej się wszystko połączyło. Chwilę razem gotować (do odparowania wody), przyprawić. Zjadać od razu na gorąco. Można dodać pokrojoną natkę pietruszki.
I w 20 minut obiad gotowy :-)



Smacznego!!!

Tagi: makaron
22:04, e_d_y_s_q_a , drugie dania
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 maja 2012
Najpyszniejsze burgery z resztek

Zrobiłam dzisiaj najpyszniejsze pieczone burgery, lub jak kto woli kotlety z resztek obiadowych. Przepis bardzo kombinowany, specjalnie zapisywałam dokładanie co dodaje żeby je pokazać.
Czasami zostaje z obiadu kasza, makaron czy inne produkty. Po co marnować jedzenie, skoro można z nich zrobić coś pysznego?

Składniki (oczywiście można zmienić proporcje):

- ok 3/4 kubka "okary słonecznikowej" pozostałej po śmietanie słonecznikowej wg przepisu Kasi TUTAJ (może też być zmielony słonecznik),
- 1/2 kubka ugotowanej kaszy jęczmiennej,
- 3 łyżki ugotowanego makaronu razowego (miałam świderki),
- 3 pieczarki,
- 1/2 cukinii,
- garść ładnych liści rzodkiewki (najlepiej własnych lub od zaufanego rolnika),
- szczypiorek,  
- ok 6 łyżek bułki tartej,
- ok 4 łyżki mąki pełnoziarnistej,
- 1 łyżka sezamu,
- 1 łyżka siemienia lnianego,
- przyprawy: sól, pieprz, pieprz ziołowy, curry, imbir, asafetida, papryka słodka, szczypta papryki wędzonej.

Wykonanie:

Wrzucić do jednej miski słonecznik, kaszę, makaron, siemię lniane, zmiksować wszystko razem blenderem ręcznym (żyrafą). Pieczarki i cukinię zetrzeć na grubej tarce, usmażyć na suchej patelni, aż soki odparują. Posiekać drobno umyte liście rzodkiewki i szczypiorek. Dodać wszystkie składniki do masy, dobrze wymieszać, przyprawić do smaku. Jeśli masa będzie bardzo kleista i rzadka, można dodać jeszcze trochę bułki.
Kotlety podczas formowania są miękkie, wydawało mi się jak je układałam na blaszce (od piekarnika) że się rozlecą, ale później okazało się że wszystko jest ok, więc się nie przejmujcie za bardzo ;-) Lepimy kulki i rozpłaszczamy je na wyłożonej papierem blaszce, lepiej żeby były płaskie, ok 1 - 1,5 cm.
Pieczemy je w rozgrzanym do ok 150 - 180 stopni piekarniku aż będą z obu stron rumiane (ok 20 - 30 minut) można je przełożyć na drugą stronę w trakcie pieczenia. Z tych proporcji wyszło mi 14 sporych burgerów.
Szczerze, to najpyszniejsze burgery z piekarnika jakie jadłam do tej pory :-)



Smacznego!!!

Tagi: kotlety
22:35, e_d_y_s_q_a , kotlety
Link Komentarze (3) »
piątek, 04 maja 2012
RAW Sushi

Kilka razy robiłam już śmietanę słonecznikową wg. przepisu Kasi (TUTAJ), jest pyszna, ale zostaje sporo słonecznikowej okary, raz dodaałam je do kotletów, ale ostatnio postanowiłam zrobić z nią sushi.

Składniki:

- "okara" pozostała po produkcji śmietany (to nic innego jak zmiksowany z wodą, sokiem z cytryny, solą, olejem słonecznik wyciśnięty przez gazę),
- zmielone sięmię lniane (1 - 2 łyżki),
- nori (ilość zależna od ilości okary),
- garść rukoli,
- paski ogórka zielonego,
- czarne oliwki,
- kawałki białej rzodkwi.

Wykonanie:

To sushi robi się identycznie jak każde inne, z tym że smarujemy okarą cały płat nori. Inaczej nie chce się skleić. Okara jest mokra więc nie potrzeba do niej dodawać płynu, można ją ew. jeszcze trochę przyprawić np. sosem sojowym. Ja do swojej dodałam zmielone siemię lniane, żeby podnieść wartość sushi. Na okarę kładziemy rukolę, wzdłuż dłuższego brzegu układamy ogórka, na nim połówki oliwek i posypujemy rzodkiewką. Całość ciasno zawijamy, kroimy na kawałki i zjadamy :-)





Smacznego!!!

22:23, e_d_y_s_q_a , przystawki
Link Komentarze (5) »
sobota, 28 kwietnia 2012
Sałatka a'la gyros

Zrobiłam pyszną sałatkę z ciecierzycą upieczoną w przyprawie gyros, inspiracją była TA sałatka.

Składniki:

- puszka ciecierzycy,
- 2 pomidory,
- 1 cebula,
- 2 ogórki konserwowe,
- kilka czarnych oliwek,
- szczypiorek,
- zielony ogórek,
- szpinak baby,
- roszponka (można użyć sałaty lodowej),
- przyprawa gyros,
- olej,
- sól, pieprz.

Wykonanie:

Ciecierzycę bardzo dobrze odsączyć, polać ją 1 łyżką oleju, posypać sporą ilością przyprawy gyros. Piekarnik rozgrzać do ok 180 stopni, ciecierzycę rozłożyć na papierze do pieczenia i piec ok 15 - 20 minut.
Pokroić ogórki i cebulę w ćwierć plastry, pomidory w kawałki, oliwki w plastry, szczypiorek posiekać. Wymieszać warzywa ze sobą, dodać sałatę i szpinak (lub sałatę lodową), dodać wystudzoną ciecierzycę, przyprawić, gdy będzie sucha dodać trochę oleju.
Najlepsza będzie gdy trochę się przegryzie.

 

Smacznego!!!

niedziela, 22 kwietnia 2012
Niepozorny makaron pełen smaku

Gdy się na niego spojrzy niczym się nie wyróżnia, ot zwykły makaron, jednak jest pełen smaków. Pyszny :-)


Składniki (dla 1 bardzo głodnej osoby, lub 2 mało jedzących ;-) :

- makaron typu MIE (sprawdzajcie skład, w niektórych są jajka) 1 i 1/2 "płata",
- sok z 1 pomarańczy,
- 2 ząbki czosnku,
- kilka gałązek trawy cytrynowej (najlepiej świeżej, ale może być suszona) można zrobić bez niej,
- olej,
- sos sojowy,
- 1/2 świeżej papryczki chili,
- 2 łyżki mleka kokosowego (gęsta część),
- curry.

Wykonanie:

Makaron gotować przez 2 minuty z trawą cytrynową (jeśli jest suszona, najlepiej włożyć ją do jakiegoś woreczka do gotowania, w innym razie trzeba będzie ją wyciągać z makaronu, bo jest twarda, przez co nie nadaje się do spożycia). Czosnek podsmażyć na patelni w niewielkiej ilości oleju, dodać do niego pokrojoną w cienkie plasterki papryczkę chili, pół łyżeczki curry, chwilę razem smażyć, włożyć na patelnię makaron, zalać sokiem z pomarańczy, wymieszać, razem chwilę gotować do wyparowania soku z pomarańczy, dodać mleko kokosowe, wszystko bardzo dobrze wymieszać, jeszcze chwilę potrzymać na ogniu żeby całość byłą gorąca, przyprawić do smaku sosem sojowym.



Smacznego!!!

Tagi: makaron
21:19, e_d_y_s_q_a , drugie dania
Link Komentarze (5) »
środa, 11 kwietnia 2012
Wegan święta oraz pieczarki nadziewane tofucznicą

Już po krótkiej świątecznej przerwie, a ja nie miałam czasu napisać wcześniej co szykuję do jedzenia, ale może przyda się komuś na następne święta.

Na mojej części stołu świątecznego, królowały:

- pieczarki i cukinie nadziewane,
- agarowe galaretki curry
z kukurydzą,  brokułem,
marchewką, cebulą, natką
pietruszki i tofu,
- pasztet z grochu z galaretką
(przepis Marty TUTAJ),
- sałatka szopska (TUTAJ),
- koperkowa "pasztetowa"
(TUTAJ),
- żur na zakwasie z płatków owsianych, z dużą ilością grzybów (TUTAJ),
- pijane babeczki czekoladowe (z wiśniami ze spirytusu i odrobiną spirytusu zamiast wody) (TUTAJ).



Wstawiam tylko przepis na pieczarki, ponieważ na resztę podałam linki do przepisów, a galaretkę z agaru, robi się bez problemu.
Początkowo planowałam nadziać same pieczarki, ale został mi farsz a pieczarki się skończyły, dlatego nadziałam również 2 małe cukinie. Pieczarki są jednak smaczniejsze, dlatego można tylko je nadziać.

Składniki:

- ok 20 dużych i głębokich pieczarek,
- paczka tofu 300 g,
- szczypiorek,
- 1 cebula,
- przyprawy: sól, pieprz, 1 łyżeczka curry, pieprz ziołowy, kurkuma,
- olej,
- bułka tarta.

Wykonanie:

Pieczarki umyć, nie obierać (chyba że są bardzo brzydkie), wydrążyć je delikatnie łyżką. tak by nie uszkodzić spodu i brzegów. Ugotować pieczarki na parze. Wydrążony farsz z pieczarek posiekać, cebulę pokroić w drobną kostkę, szczypiorek posiekać, tofu rozdrobić bardzo dokładnie widelcem.
Na rozgrzanym oleju usmażyć najpierw cebulę, dodać do niej pieczarki (jeśli nadziewamy również cukinię, dodajemy podczas smażenia wydrążony z nich farsz), smażyć do odparowania wody. Dodać do masy tofu, porządnie wymieszać, przyprawić dodać szczypiorek.
Ugotowane pieczarki nadziać tofucznicą, wierzch pieczarki (z widoczną masą) "zanurzyć" w bułce tartej. Na rozgrzanym oleju zasmażyć chwilę pieczarki tak by bułka się zrumieniła, można również pieczarkę z drugiej strony usmażyć, ale trzeba uważać bo podczas smażenia pryska.

Takie smażenie nie jest może najzdrowsze, ale za to pieczarki są palce lizać :-)



Smacznego!!!

wtorek, 03 kwietnia 2012
Makaron z fasolką szparagową i pieczarkami z balsamiczną nutą

Wczoraj przyjaciółka powiedziała mi że robi pyszny makaron tagiatelle z fasolką szparagową, oczywiście musiałam spróbować, trochę jednak dopasowałam go do siebie :-)

Składniki (na 2 osoby):

- 6 gniazdek makaronu pełnoziarnistego tagiatelle (szerokie wstążki),
- 2 garście fasoli szparagowej,

- 1 cebula,
- ok 12 pieczarek,
- 1 ząbek czosnku,

- 2 łyżki natki pietruszki,
- 1 łyżka octu balsamicznego (lub więcej),
- kawałek papryczki chili, lub oliwa z chili,
- sól, pieprz,

- olej.

Wykonanie:

Ponieważ teraz jest fasolka tylko mrożona, gotujemy ją na parze, najpierw jednak krojąc (lub łamiąc) na 3 cm kawałki. Ja użyłam swojej mrożonej fasoli żółtej, ale podobno z zieloną też jest pyszne.
Cebulę kroimy w kostkę, pieczarki przekroiłam na pół i każdą połowę na ćwiartki.
Makaron gotujemy al dente. Cebulę podsmaż
amy, dodajemy do niej pieczarki, smażymy do wyparowania wody, dodajemy ugotowaną fasolkę szparagową, przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku, przyprawiamy solą, pieprzem i octem balsamicznym, przez jakiś czas smażymy razem. Jeśli używamy świeżej papryki chili, drobno ją kroimy i również dodajemy do warzyw na patelni, lub skrapiamy je odrobiną oliwy z chili. Wrzucamy na patelnię ugotowany, odcedzony (ja jeszcze płuczę do takich celów, żeby się nie sklejał) makaron, wszystko razem porządnie mieszamy, posypujemy natką pietruszki i ewentualnie doprawiamy do smaku.

Zestawienie składników może wydawać się dziwne na początku (mnie się wydawało ;-) ), ale potrawa wychodzi bardzo dobra, słono - słodka z delikatną nutą ostrości (no chyba że przesadzimy z chili).
Pyszna, łatwa w przyrządzeniu i dosyć szybka :-)
Pomysł Agnieszki J.

Smacznego!!!

Ps. w zanadrzu, mam jeszcze jeden przepis na makaron bo miałam makaronowe dni, ale to już później :-)

Tagi: makaron
19:45, e_d_y_s_q_a , drugie dania
Link Komentarze (4) »
niedziela, 01 kwietnia 2012
Naleśniki kakowe z bananem

Wymyśliłam dzisiaj bardzo pyszne śniadanie :-) Specjalnie zapisywałam wszystkie składniki żeby się z Wami podzielić przepisem.

 

Składaniki (na ok 7 naleśników):

- 3/4 szklanki mąki pszennej typ 650,
- 1/3 szklanki mąki razowej typ 1850,
- 1 czubata + 1/2  łyżki mąki ziemniaczanej,
- 1 łyżka mielonego siemienia lnianego,
- 1 łyżka kakao,
- 1 banan,
- 1 łyżeczka cukru,
- szczypta soli,
- ok 4 - 5 łyżek oleju,
- ok 2 szklanek zimnej przegotowanej wody (lub mineralnej niegazowanej).

Wykonanie:

Wymieszać wszystkie suche składniki łyżką, dodać na początek 1 kubek wody, banana, olej (cały) zmiksować żyrafą. Dodawać powoli wodę aż będzie odpowiednio rzadka konsystencja (podobna do jogurtu pitnego), jeśli mamy czas dobrze jest ciasto zostawić na ok 30 minut.
Patelni nie natłuszczamy, jest to dosyć ważne, gdy wlałam trochę oleju na patelnię, to naleśnik nie chciał się o dziwo odkleić i bardzo namiękł. Dlatego dosyć dużo oleju dodajemy do ciasta.
Staramy się usmażyć jak najcieńsze naleśniki :-) i smażymy je odrobinę dłużej niż zwykłe.

Dobrze jest zostawić na chwilę na talerzu naleśnik żeby zmiękł, bo od razu po wyjęciu z patelni są trochę szytwniejsze.
Ładniejsza strona to ta która po wylaniu ciasta na patelnię była na górze i ta jest bardziej miękka, więc ładniej wyglądają naleśniki po złożeniu gdy ta strona jest na wierzchu :-)
Ja swoje po usmażeniu posmarowałam domowym musem jabłkowym i złożyłam w trójkąt.
Są super i jest to jakieś urozmaicenie zwykłych naleśników :-)





Smacznego!!!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 31